Od zamszowanych bombek do chemicznych receptur
Kiedy w 1972 roku nasi założyciele, Zofia i Kazimierz Czekajowie, stawiali pierwsze kroki w biznesie, nikt nie myślał jeszcze o rozpuszczalnikach czy zaawansowanych klejach montażowych. Fundamentem naszej firmy stała się pomysłowość i chęć tworzenia czegoś własnego.
Początkowo nasza działalność skupiała się na zamszowaniu papieru i materiałów. Pan Kazimierz na podstawie własnego projektu skonstruował w tym celu absolutnie autorską, unikalną linię technologiczną. Została ona zbudowana na wzmacniaczach do telewizorów kineskopowych, co pozwalało na uzyskanie wysokiego napięcia. Wytworzone w ten sposób pole elektryczne sprawiało, że krótkie, cienkie bawełniane nitki (flok) rozpędzały się i pionowo wbijały w materiał pokryty klejem. Zamszowane produkty były na ówczesnym rynku deficytowe i absolutnie unikalne, dzięki czemu bardzo szybko zdobyły ogromne uznanie klientów.
Niedługo potem w zakładzie powstało kolejne przełomowe urządzenie – tym razem służące do pokrywania zamszem kształtek. W 1976 roku rozpoczęliśmy produkcję ozdób choinkowych pokrytych flokiem. Zdobyły one takie uznanie, między innymi na Międzynarodowych Targach Poznańskich, że przed naszym zakładem ustawiały się długie kolejki chętnych.
Kreatywność, puszki po groszku i narodziny naszego Smoka
Od 1981 roku zdobycie surowców do produkcji zamszu stawało się coraz trudniejsze, a na rynku bardzo często brakowało niezbędnej bawełny. Państwo Czekajowie musieli podjąć odważną decyzję o przebranżowieniu. Zrobili to, opierając się na wcześniejszych doświadczeniach. Produkując zamszowane elementy, Pan Kazimierz nauczył się robić klej, który był niezbędny do całego procesu. Naturalnym krokiem było więc przejście do produkcji pierwszego, własnego kleju – tak na bazie kauczuku typu Buna powstał słynny Bunapren.
Rozwijanie firmy w skomplikowanych realiach gospodarczych wymagało nieszablonowego myślenia. W ówczesnych firmach państwowych nie można było po prostu kupić profesjonalnych opakowań na chemię. Znaleziono jednak rozwiązanie – początkowo klej pakowany był do ręcznie dmuchanych, szklanych buteleczek pozyskiwanych z huty szkła! Następnym krokiem było rozpoczęcie konfekcjonowania kleju do metalowych puszek, do czego z powodzeniem wykorzystywano odpady od firmy produkującej groszek konserwowy.
To nieszablonowe podejście zostało z nami na lata – jako pierwsi w Polsce zaczęliśmy produkować kleje w wygodnych blistrach, które do dziś goszczą w Waszych domach, pomagając w drobnych naprawach i projektach DIY.
Kolejny przełomowy moment nadszedł wraz z transformacją ustrojową w 1989 roku. Zdecydowaliśmy, że czas zbudować silną, nowoczesną markę. Nasza nazwa i tożsamość wizualna nie są jednak dziełem agencji marketingowych – wybraliśmy je w drodze rodzinnego głosowania. Czarny smok na pomarańczowym tle, będący ukłonem w stronę naszych krakowskich korzeni i Smoka Wawelskiego, miał odtąd symbolizować to, co najważniejsze: siłę, niezłomny charakter oraz niezawodność.
Dziękujemy, że jesteście częścią tej historii
Chcielibyśmy serdecznie podziękować Piotrowi Opulskiemu, twórcy popularnego kanału YouTube Think About, za przygotowanie i przedstawienie naszej historii. Piotr w niezwykle ciekawy i przystępny sposób sięgnął po zapomniane anegdoty, udowadniając, że za każdą, nawet najbardziej techniczną marką, stoją przede wszystkim pasja, ludzie i niesamowite pomysły. Dziękujemy również wszystkim, którzy pozostawili tak wiele ciepłych komentarzy pod opublikowanymi przez niego treściami.
Za każdą puszką naszego produktu, obecną dziś w tysiącach polskich domów i warsztatów, stoją pokolenia ludzi, ich marzenia, zaangażowanie i determinacja. Dziękujemy, że od ponad 50 lat obdarzacie nas zaufaniem!
Kierujemy tu ogromne ukłony do Was – naszych klientów, fachowców oraz majsterkowiczów. To dzięki temu, że od lat wybieracie produkty Dragon i niezmiennie doceniacie ich jakość, nasza polska marka może stale rosnąć i pisać kolejne rozdziały tej historii.
Zobacz pełną opowieść
Odkryj wszystkie anegdoty o początkach Dragona w materiale twórcy "Think About".
Obejrzyj wideo na YouTube